„Wszystko albo nic” sposób myślenia, który Cię sabotuje.

Zaczyna się od jednego batona lub cukierka. Nic takiego. Po prostu masz ochotę na kawałek ciasta. Bierzesz sobie, myśląc że tylko ten jeden raz, już ostatni bo od poniedziałku w głowie planujesz już kolejną dietę lub masz zaplanowaną kolejną głodówkę albo też detox cukrowy no i powrót do odchudzania bo wakacje, bo wesele w rodzinie, bo święta więc trzeba się jakoś zaprezentować. 

I co się dzieje?

A no to co zawsze, nagle nachodzi Cię myśl, że skoro już zjadłaś ten kawałek ciasta to w sumie nic się nie stanie jak pobiegniesz do sklepu i kupisz sobie paczkę czipsów, litr lodów, żelki, 4 batony i 3 paczki ciastek a to wszystko zagryziesz czekoladą. I zanim się obejrzysz siedzisz przed telewizorem obładowana pustymi papierkami po tych wszystkich rzeczach.

Charakterystyczne jest to uczucie luzu i ta lekkość, kiedy wpadasz na pomysł, że możesz sobie pozwolić się objeść i postanawiasz to zrobić ten jeden ostatni raz, na pożegnanie miesięcznego ciągu. Ale równie charakterystyczne jest uczucie po objedzeniu, a raczej pojawiające się już w trakcie napadu, które Ci towarzyszy już na stałe. Czyli wyrzuty sumienia i poczucie winy, że kolejny raz uległaś i kolejny raz to zrobiłaś.

Znasz to?

Tak, to sposób myślenia powszechny dla osób borykających się z zaburzeniami odżywiania. 

Brakuje balansu, równowagi tak normalnego dla osób bez kompulsji. Jest za to podejście „wszystko albo nic”. Zakładamy, że jak już wpadło jedno ciastko to cały trud diety i odchudzania idzie na marne. Mamy tendencje do przekreślania wszystkiego bo zjadłyśmy jeden kawałek ciasta, który najprawdopodobniej i tak wpisał się w dzienny bilans kaloryczny. 

Ale to dla nas w pewnym sensie podświadomie jak usprawiedliwienie napadu. 

Wygłodzony mózg tylko szuka szansy na kolejny sposób aby tylko uniknąć zagłodzenia na śmierć. Uruchamia więc niższe struktury mózgu, naszą wewnętrzną jaszczurkę, i wszelkimi sposobami próbuje Cię nakłonić na to żebyś się złamała. 

Jeżeli twoja dieta trwa już dosyć długo a twoje zasoby psycho-energetyczne są już na wyczerpaniu to w końcu ulegniesz. I nie może się stać inaczej bo po prostu jesteś wygłodzona. Twój organizm woła o jedzenie. A najłatwiejsze i najbardziej przyswajalne źródło energii dla niego to właśnie słodycze. 

Dlaczego takie podejście 0:1 nie jest dobre dla Ciebie?

Jeśli powtarzasz te czynności wielokrotnie to w Twoim mózgu wytwarzają się silne połączenia neurologiczne, które sprzyjają powtarzalność tym procesom. 

Poza tym, z każdym takim napadem objadania się w twoim organizmie wzrasta poziom cukru oraz insuliny co w konsekwencji spowoduje kosmiczny i nagły spadek cukru w dół oraz wpadnięcie w hipoglikemię reaktywną co spowoduje jeszcze większą chęć na objedzenie się! Tak samo organizm będzie reagował po wymiotach lub innych kompensacjach takich jak intensywne ćwiczenia. 

Czy nie lepiej jest zmienić swoje przekonania i zacząć zdroworozsądkowo podchodzić do tematów jedzeniowych? Jeśli chcesz długoterminowych zysków to tylko wtedy masz szanse na utrzymanie ich.

Zjadłaś ten kawałek ciasta? 

No i bardzo dobrze, nie ma w tym nic złego, jesteś tylko człowiekim. Nie potępiaj się za to, bo to najgorsze co możesz zrobić. Zamiast rzucać wszystko w otchłań stwierdzenia „znowu zwaliłam” pomyśl sobie, że ten kawałek ciasta był po prostu pyszny i postaraj się odczuwać prawdziwą satysfakcję ze zjedzenia go a w trakcie wczuć się w jego smak, żeby to odczucie zostało z tobą na długo. Uważność to podstawa.

Dalej po prostu kontynuuj swój codzienny rytm dnia, nie pomijaj posiłków, nie kompensuj i nie stosuj żadnych restrykcji. Pamiętaj, że w zdrowej diecie jest miejsce na wszystko. Na każdy rodzaj jedzenia, na słodycze również i to wcale nie świadczy, że odżywiasz się nie zdrowo lub nie dbasz o siebie. 

Balans i równowaga zaprowadzą Cię dużo dalej niż popadanie ciągle ze skrajności w skrajności. 

Jak powiedział klasyk „szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów”.

Po więcej przydatnych informacji odnośnie zaburzeń odżywiania zapraszam na mojego instagrama @mentorysta. Współpraca 1:1 -> zakładka Mentoring.